
Regulamin sklepu internetowego — czy masz nad nim kontrolę?
Masz sklep internetowy. Masz regulamin sklepu internetowego. Ale czy na pewno jesteś z nim bezpieczny?
Często, kiedy rozmawiam z właścicielami e-commerce o regulaminie sklepu internetowego, słyszę: „Regulamin? Jest. Kiedyś pobrałem wzór, coś dopisałem. Działa, nikt się nie czepia.”
I wiesz co? W większości przypadków to właśnie w takich regulaminach znajdują się klauzule niedozwolone, które mogą oznaczać więcej niż tylko formalny błąd.
Co może pójść nie tak, nawet jeśli „wszystko wygląda dobrze”?
Zacznijmy od tego, że z reguły nie chodzi o spektakularne błędy. Wystarczy jedno nieprawidłowe zdanie o zwrocie towaru, postanowienie o reklamacji albo nawet brak odpowiedniego pouczenia. Czasem to fragment, który wydaje się „zdroworozsądkowy” – a w rzeczywistości narusza prawa konsumentów.
Czym w ogóle są klauzule abuzywne (niedozwolone)?
To postanowienia regulaminu, które w relacjach z konsumentami:
- nie zostały indywidualnie uzgodnione,
- kształtują prawa i obowiązki klienta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
- rażąco naruszają jego interesy.
W praktyce: jeśli wpiszesz do regulaminu postanowienie, które ogranicza prawa klienta albo nadmiernie chroni Twoje interesy – istnieje duża szansa, że będzie uznany za niedozwolony. Przede wszystkim pamiętaj, że to Ty narzucasz treść umowy z klientem (regulaminu). Nie możesz zatem nadmiernie wykorzystywać swojej pozycji w tym układzie.
Przykład 1: „Sklep nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia kuriera.” Brzmi znajomo, być może nawet logicznie? Niestety, jest to klauzula abuzywna.
Przykład 2: „Cena zwracana jest w terminie 5 dni roboczych od dnia otrzymania przez Właściciela sklepu odesłanego towaru wraz z oświadczeniem o odstąpieniu od umowy”. To również jest klauzula niedozwolona, ponieważ uzależnia zwrot środków od dodatkowych przesłanek, nieprzewidzianych w przepisach.
Rejestr niedozwolonych klauzul prowadzi Prezes UOKiK – możesz go przejrzeć tutaj:
- Rejestr klauzul niedozwolonych (na podstawie wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do 2016 r.);
- Decyzje Prezesa UOKiK (w tym dotyczące klauzul niedozwolonych).
W obu bazach można znaleźć dziesiątki przykładów z życia wziętych – warto sprawdzić, czy Twój regulamin nie zawiera podobnych klauzul.
Regulamin sklepu internetowego to nie formalność. To Twoje zabezpieczenie.
Regulamin sklepu to nie tylko coś, co „musi być”. To dokument, który reguluje Twoje relacje z klientem i powinien Cię chronić. Stanie się tak wtedy, gdy przygotujemy go rzetelnie.
Jeśli regulamin:
- jest wzorcem z Internetu,
- był pisany kilka lat temu i nie był aktualizowany,
- był tworzony bez uwzględnienia Twojej konkretnej działalności i modelu sprzedaży,
to warto się na chwilę zatrzymać i zadać sobie pytanie: czy naprawdę wiem, co tam jest? I czy to mnie chroni, czy wręcz przeciwnie?
Tutaj możesz przeczytać więcej o prawie odstąpienia od umowy – wybrane przykłady, kiedy nie obowiązuje. Czy masz to uregulowane w swoim sklepie?
Sprawdź też mój wpis na Linkedin – szybki test regulaminu!
Nie chodzi o straszenie — chodzi o świadomość
Nie musisz znać odpowiednich przepisów na pamięć. Ale warto wiedzieć, że regulamin, który wydaje się OK, może działać na Twoją niekorzyść. A tym bardziej regulamin, który nigdy nie był dobrze przemyślany. Poprawa tego stanu rzeczy wcale nie musi być trudna, ale z pewnością trzeba ją rozsądnie zaplanować.
Chcesz wiedzieć, na co zwrócić uwagę w swoim regulaminie?
Jeśli masz wątpliwości co do swojego regulaminu lub po prostu chcesz porozmawiać, jak mogę Ci pomóc, odezwij się do mnie! Możemy umówić się na wstępną, niezobowiązującą rozmowę.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Zapisz się na mój newsletter! Co w nim znajdziesz? Dodatkowe treści edukacyjne (np. powiemy sobie więcej o klauzulach abuzywnych w regulaminie sklepu internetowego), których nie znajdziesz w innych kanałach, a także specjalne oferty dla moich subskrybentów.








